Statystyki

"Heksa"



"Chaotyczna niczym ploteczki z przyjaciółką przy kawie" - to pierwsze zdanie jakie zapisałam o tej książce po +/- 150 stronach lektury i myślę, że utrzymuje je do końca. Moja relacja z tą książką jest co najmniej tak skomplikowana jak przeżycia głównej bohaterki. W początku byłam zakochana, czym bliżej połowy tym byłam bardziej zmęczona/zirytowana, a od połowy do finału to w końcu była książka na 110% dla mnie. Ostrzegam, że recenzja może zawierać mini spojlery.

Ale może zacznijmy od początku. W tej historii towarzyszymy naszej rudowłosej Emilii Celner, delfinowi marketingu, działającej w zespole Katowickich autobusów pod butem nieustępliwej Kornelii. Emilia ma wszystko - stabilną ciepłą posadkę, urodę i poczucie humoru lecz do pełni tego obrazka brakuje jej tu kawalera. Nie chcąc za dużo zdradzać wspomnę tylko, że wkroczenie z rozmachu na scenę randkową Katowic zostawi naszą drogą Emilię z poobijanym tyłkiem (ale tylko przez chwilę). 

Najpierw ta zła wiadomość, a potem ta dobra. Z minusów dość szybko zorientowałam się, że z tym naszym Paniczem to coś tu śmierdzi co poskutkowało zniecierpliwieniem, że bohaterka jeszcze tego nie zauważyła. A druga kwestia to dość powolne jak na mój gust tempo tak mniej więcej od 20/30% do kawałeczka za połową, przez które rozważałam momentami pożegnanie się z tą powieścią. Jednakże cieszę się, że wytrwałam gdyż druga połowa mi to wynagrodziła.

Skoro przykrości mamy już za sobą to możemy skupić się na pozytywach. Postaci w tej powieści są tak barwne i ciekawe, że nie sposób ich pomylić ze sobą, każdy jest inny i dopracowany od początku do końca, do tego stopnia, że jak tylko widziałam imię Kornelii na kartach, to przewracałam oczami, a w głowie miałam jej wyraźny obraz i ton głosu.  Powieść również porusza sporo związkowych jak i nie tylko tematów jak poczucie własnej wartości w relacji, zdrada, przyjaźń, wypieranie trudnej prawdy, potrzeba wysłuchania, zawiść, manipulacja oraz miłość, która przychodzi z najbardziej niespodziewanej strony. Te tematy nadają temu wszystkiemu dodatkowej głębi dzięki czemu mamy tu do czynienia z ciekawą, wciągającą i momentami poruszającą książką, a nie pustym romansidłem.

Jak jesteście tu ze mną dłużej to wiecie, że to jest ten moment gdy piszę dla kogo jest ta książka, ale wyjątkowo nie wiem co napisać. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie zwłaszcza fani/ki powieści romantycznych z humorem (czasami ciężkim ale do mnie on totalnie trafia) z rozbudowanymi bohaterami i ogólną warstwą obyczajową nie skupiającą się tylko na błahym kocha nie kocha.

6,5/10⭐

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem ZYSK i S-ka.

Komentarze

Popularne posty